Pobierz aplikację

apple app store google play store
  • Home
  • Lista aktualności
  • Blisko 25 ton tworzywa i ośmioro twórców. Za nami plener rzeźbiarski "Punkt Podparcia"
2026-07-14

Blisko 25 ton tworzywa i ośmioro twórców. Za nami plener rzeźbiarski "Punkt Podparcia"

Przez dwa tygodnie grupa studentów Akademii Sztuk Pięknych z Warszawy i Gdańska tworzyła wielkoformatowe prace, które wyeksponowane zostaną w przestrzeni Szczecinka.

„Kolos”, „Małe odkrycie”, „Brak nr 1”, „Wschód słońca”, „Zapaśnicy”, „Kręgosłup”, „Błędnik”, „Przyjaciele” – to tytuły rzeźb, które powstały na brzegu jeziora Trzesiecko. Łączy je myśl przewodnia „Punkt podparcia”, czyli tytuł pleneru. Przez dwa tygodnie grupa studentów pod nadzorem dr. Andrzeja Łopińskiego i Mateusza Wójcika w pocie czoła i kamiennym pyle pracowała nad swoimi dziełami. Dla wielu z nich był to debiut w tym zakresie. Jak dla Julii Chrzanowskiej, która ma za sobą pierwszy rok studiów i pierwszy w życiu plener rzeźbiarski. Jak zaznacza, to były bardzo przyjemne dwa tygodnie.

– Chociaż fizycznie były trudne momenty, mówiąc szczególnie o dłoniach, bo te wszystkie dłuta, młoty pneumatyczne, a także zwykłe młoty z dłutem przy chwili nieuwagi obijają się o ręce. Pierwszy raz się zmierzyłam z czymś takim. Ale wypoczywaliśmy, mieliśmy bardzo dobre jedzenie, więc ta regeneracja następowała szybko – podsumowuje studentka, która dzięki temu wydarzeniu wie, że chce się związać zawodowo i artystycznie z kamieniem na dłużej.

I być może ze Szczecinkiem, bo plener ma już wieloletnią tradycję, co podkreślał podczas wernisażu wieńczącego wydarzenie burmistrz Jerzy Hardie-Douglas.

– Rzeźby, które tutaj zostały, zarówno te w kamieniu, jak i w drewnie, zdobią wiele miejsc w Szczecinku i są eksponowane w przestrzeni publicznej. I tak również będzie z tymi rzeźbami, które w czasie tych dwóch tygodni powstały na terenie Ślusarni. Cieszę się, że wracamy po latach do tego pomysłu i deklaruję, że zrobię wszystko, żeby w przyszłym roku również móc gościć tutaj artystów – podkreślał burmistrz.

Bo okazuje się, że Szczecinek skłania do powrotów. Tak jest w przypadku Mateusza Wójcika, który nad Trzesiecko trafił po raz trzeci. Dwa razy był uczestnikiem plenerów, teraz odpowiadał za nadzór merytoryczny jako wykładowca warszawskiej ASP.

– Pierwszy raz, zdaje się, że było to 13 lat temu na plenerze kamieniarskim odbywającym się na terenie Ślusarni. Owocem tamtego spotkania jest praca, która stoi przy budynku Ośrodka Sportu i Rekreacji. Później, po kilku latach, miałem okazję być tutaj na plenerze w drewnie. A teraz mogę rozwinąć się w roli opiekuna i jest to niezwykła satysfakcja, mimo że to ogromny wysiłek, dużo stresu i logistyki, z którą na co dzień nie mam do czynienia. Ta współpraca z ludźmi pozwala wytworzyć wspólne dobro, które ma ponadcielesną wartość – mówi wykładowca Akademii Sztuk Pięknych, który uważa, że wracając do Szczecinka, czuje tu artystyczną aurę.

Miasto sprzyja artystom swoimi urokami, które mogą być natchnieniem do pracy. To tutaj, w zaciszu hali „Ślusarnia”, powstawały wielkoformatowe rzeźby, a przyroda inspirowała do działania. Julia z brzegu jeziora obserwowała malownicze zachody słońca, a w Szczecinku zostawia po sobie... wschód słońca.

– To była moja wizja na punkt podparcia – wschodzące słońce, nowy dzień dający, myślę, nadzieję ludziom. Realizacja tego była całkiem przyjemna, chociaż miałam wiele momentów zawahania. Ale takich, które występują przy tej pracy i powstrzymują przed wykonaniem jakiegoś raptownego, nieodwracalnego ruchu – opowiada o swojej pracy.

Mówiąc o Szczecinku, trzeba też pamiętać o przychylności władz miasta i miejscowej instytucji kultury.

– Ja tylko przypomnę, że oprócz promocji kulturalnej w ramach SAPIK-u zajmujemy się również promocją turystyczną. Jestem przekonany, że rzeźby, które staną w przestrzeni miejskiej, będą cieszyły oko i naszych mieszkańców, i turystów, którzy odwiedzą Szczecinek – podkreśla Marcin Maziakowski, dyrektor Samorządowej Agencji Promocji i Kultury w Szczecinku.

Sprzyja także lokalny biznes. Firma Kronospan – jeden z największych na świecie producentów w przemyśle drzewnym – ma w swoje DNA wpisaną społeczną odpowiedzialność biznesu. Nie po raz pierwszy wspiera artystyczne działania dziejące się w przestrzeni Szczecinka.

– Przyznam, że dostajemy dużo propozycji, zapytań. Nie na każde odpowiadamy tak, jakby sobie życzyli ci, którzy je składają. Tu wiedzieliśmy od początku, że będziemy chcieli wesprzeć młodych ludzi, bo to do nich należy świat. To ich trzeba wspierać na początku artystycznej drogi, która dzisiaj jest niezwykle trudna. Przebić się w tym świecie jest bardzo ciężko. Wy przebiliście się przez kamień, stworzyliście przepiękne dzieła – mówił podczas briefingu Adrian Kilan reprezentujący firmę Kronospan. – My wprawdzie tworzymy płyty, drewno również jest częścią naszych produktów, ale być może kolejny plener będzie zahaczał ponownie o drewno. Jesteśmy dumni, że dzieje się to w Szczecinku, jesteśmy dumni, że jako firma Kronospan jesteśmy tego częścią. A ja, jako osoba, która opiekuje się Kronospan Design Center, czyli największym showroomem firmy Kronospan, jestem przekonany, że będą was oglądali ludzie designu nie tylko z Polski, ale i ze świata.

Niebawem rzeźby zostaną wyeksponowane w przestrzeni Szczecinka.

Organizatorem wydarzenia była Samorządowa Agencja Promocji i Kultury w Szczecinku. Przestrzeń plenerową udostępnił Ośrodek Sportu i Rekreacji. Mecenasem pleneru była firma Kronospan Polska. Twórczy czas nad jeziorem Trzesiecko wspierało także Stowarzyszenie Autorów ZAiKS w ramach "Funduszu Popierania Twórczości".